<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Prasówka</title>
	<atom:link href="http://www.pearljam.pl/2009/09/09/prasowka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pearljam.pl/2009/09/09/prasowka/</link>
	<description>O najlepszym zespole rockowym na świecie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Sep 2010 08:58:12 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Jackokultorwa</title>
		<link>http://www.pearljam.pl/2009/09/09/prasowka/comment-page-1/#comment-7193</link>
		<dc:creator>Jackokultorwa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 21:17:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pearljam.pl/?p=905#comment-7193</guid>
		<description>Wreszcie! Porządny album , zrealizowany w godny dla PJ sposób. Wysoki poziom kompozycji , fantastycznie wkomponowane instrumenty klawiszowe i smyczkowe. Na tym albumie swój słuch mogą zawiesić zarówno fani REM , U2 , Petera Gabriela , czy po prostu fani starego dobrego PJ. Ci ostatni jak myślę nie zawiodą się obcowaniem z Backspacer. Jeżeli ktoś tak jak ja słucha Pearl Jam od momentu ich debiutu , to na pewno w okresie 18 lat zdążył dojrzeć do tego albumu. „Backspacer” to dobrą Amerykańską mieszanka „grungepunkorockandrolla” – Gonna see my friend, The fixer, Supersonic, Johnny guitar w wprost dają kopa z półobrotu. Utwór „Amongst the waves” to miód na uszy  wychowanych na grunge - ja po prostu przy nim odpływam i po cichu liczę singiel z videoclipem.  Znajdziemy tu też bardziej kameralna muzykę północno amerykańskich „cowboi” –„just breathe” lub „The End”. Refleksyjne i bogate aranżacyjnie „Speed of sound”. Soczyście rockowe w jak najlepszym stylu „Force of nature”. Płyta z każdym kolejny przesłuchaniem pozostawia co raz więcej melodii w pamięci, które są nie banalne. Uważam , że to najlepsza płyta PJ od czasów Yield. Moja ocena to 5+</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wreszcie! Porządny album , zrealizowany w godny dla PJ sposób. Wysoki poziom kompozycji , fantastycznie wkomponowane instrumenty klawiszowe i smyczkowe. Na tym albumie swój słuch mogą zawiesić zarówno fani REM , U2 , Petera Gabriela , czy po prostu fani starego dobrego PJ. Ci ostatni jak myślę nie zawiodą się obcowaniem z Backspacer. Jeżeli ktoś tak jak ja słucha Pearl Jam od momentu ich debiutu , to na pewno w okresie 18 lat zdążył dojrzeć do tego albumu. „Backspacer” to dobrą Amerykańską mieszanka „grungepunkorockandrolla” – Gonna see my friend, The fixer, Supersonic, Johnny guitar w wprost dają kopa z półobrotu. Utwór „Amongst the waves” to miód na uszy  wychowanych na grunge &#8211; ja po prostu przy nim odpływam i po cichu liczę singiel z videoclipem.  Znajdziemy tu też bardziej kameralna muzykę północno amerykańskich „cowboi” –„just breathe” lub „The End”. Refleksyjne i bogate aranżacyjnie „Speed of sound”. Soczyście rockowe w jak najlepszym stylu „Force of nature”. Płyta z każdym kolejny przesłuchaniem pozostawia co raz więcej melodii w pamięci, które są nie banalne. Uważam , że to najlepsza płyta PJ od czasów Yield. Moja ocena to 5+</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

