Prasówka

W sieci i na stoiskach z magazynami muzycznymi aż huczy o „Backspacerze”. Płyta zbiera świetne recenzje, zazwyczaj jest oceniana na 4 w skali 1-5. Taką notę otrzymał album w magazynach „Q”, „Mojo”, „Uncut”, „Kerrang”. Część z artykułów można przeczytać na niezwodnej fanowskiej stronie Two Feet Thick. Ciekawy jest również Q&A z billboard.com, jak i artykuł z New York Times’a o artyście, który zaprojektował okładkę albumu.

Na polskim podwórku polecamy znakomity wywiad Bartka Koziczyńskiego z Mattem Cameronem i Mikiem Mc Cready’m w „Teraz Rocku”. Można w nim poczytać o inspiracjach stojących za nowym albumem, surfowaniu, magazynie chłopaków i o akcji „You Forgot Poland”. W rodzimych kioskach znajdziecie także najnowszego „Metal Hammera” z Pearl Jam na okładce i z wywiadem z Jeffem Amentem i Stonem Gossardem w środku.

Życzymy miłej lektury w wyczekiwaniu na 20 września…

Tagi: ,

Jedna odpowiedź do “Prasówka”

  1. Jackokultorwa pisze:

    Wreszcie! Porządny album , zrealizowany w godny dla PJ sposób. Wysoki poziom kompozycji , fantastycznie wkomponowane instrumenty klawiszowe i smyczkowe. Na tym albumie swój słuch mogą zawiesić zarówno fani REM , U2 , Petera Gabriela , czy po prostu fani starego dobrego PJ. Ci ostatni jak myślę nie zawiodą się obcowaniem z Backspacer. Jeżeli ktoś tak jak ja słucha Pearl Jam od momentu ich debiutu , to na pewno w okresie 18 lat zdążył dojrzeć do tego albumu. „Backspacer” to dobrą Amerykańską mieszanka „grungepunkorockandrolla” – Gonna see my friend, The fixer, Supersonic, Johnny guitar w wprost dają kopa z półobrotu. Utwór „Amongst the waves” to miód na uszy wychowanych na grunge – ja po prostu przy nim odpływam i po cichu liczę singiel z videoclipem. Znajdziemy tu też bardziej kameralna muzykę północno amerykańskich „cowboi” –„just breathe” lub „The End”. Refleksyjne i bogate aranżacyjnie „Speed of sound”. Soczyście rockowe w jak najlepszym stylu „Force of nature”. Płyta z każdym kolejny przesłuchaniem pozostawia co raz więcej melodii w pamięci, które są nie banalne. Uważam , że to najlepsza płyta PJ od czasów Yield. Moja ocena to 5+

Dodaj odpowiedź