2007-06-26 Forum, Kopenhaga, Dania

Zespół Pearl Jam po niemalże siedmiu latach po tragedii w Roskilde (30. czerwca przypada rocznica) powrócił do Danii. Ten koncert na pewno dołączy do klasyków. Lista zagranych piosenek prezentuje się w ten sposób:

Próba: „Breakerfall”, „Light Years”, „Love Boat Captain”, „Hard To Imagine”, „Man Of The Hour”, „Love Reign Over Me”
Pre-set (Ed Vedder solo): „Throw Your Arms Around Me” (Hunters & Collectors)
Support: The Futureheads
Set: „Long Road”, „Corduroy”, „Why Go”, „Do The Evolution”, „In Hiding”, „Love Boat Captain”, „Love Reign Over Me” (The Who), „Severed Hand”, „Light Years”, „Marker In The Sand”, „Given To Fly”, „Breath”, „I Am Mine”, „Elderly Woman Behind The Counter In A Small Town”, „Hard To Imagine”, „Life Wasted”, „Porch”
Bis: „No More” (Ed Vedder solo), „World Wide Suicide”, „Down”, „Once”, „Black”, „Alive”
Bis 2: „Better Man” / „Save It For Later” (The English Beat), „Rockin’ In The Free World” (Neil Young), „Yellow Ledbetter”

Nagranie video z „Throw Your Arms Around Me”

Tagi: , , ,

8 odpowiedzi do “2007-06-26 Forum, Kopenhaga, Dania”

  1. art pisze:

    czy tylko mi się wydaję że koncert w polsce jest jednym ze słabszych na tej trasie? ;/

  2. indifference pisze:

    Tragedia w Roskilde miała miejsce 30 czerwca 2000 roku (piątek).

    Pozdrawiam.

  3. tomek pisze:

    nie wydaje ci sie słabszy był tylko ten który sie nie odbył we włoszech. Pozostaje miec tylko nadzieje ze PJ pomyślą o nas i szybko wrócą

  4. Max pisze:

    No mnie się wydaję, że nie tylko włoski, ale wszystkie festiwalowe były jednak mniej efektowne niż chorzowski. Ale co prawda to prawda, że wśród tych normalnych nasz prezentuje się najskromniej – na szczęście te kilka smaczków i u nas było.

  5. Adam pisze:

    I mi się tak niestety wydaje. Setlista w Chorzowie była najkrótsza, a dobór utworów mógł być lepszy, co nie znaczy że występ był zły.

  6. c-mike pisze:

    Max włoski był słabszy bo…go w cale nie bylo! To taka lekka ironia byla ze stronu uzytkownika „tomek” :) wsrod festiwalowych bywaly i efektowne- patrz koncert na Hurricane, z calkiem ciekawa setlista, a przede wszystkim z dobra atmosfera, nieodbiegajaca poziomem zaangazowania od tej w Chorzowie.

  7. lukasz pisze:

    jak to powiedzial kiedys LIPA, w dokumencie o Illusion, na trasie koncertowej zdarza dwa moze trzy super, kilka bardzo dobrych, wiekszosc normalnych, i kilka niestety do d… czytaj slabych… tako wiec tak sie czasem zdarza, no ale lepiej chyba sie cieszyc nawet 90 minutowych show pearl jam niz wcale, jak to bylo w roku 2006… wiec zamiast narzekac na to, ze jeden ze slabszych, to lepiej sie cieszyc tym, ze byla nam dana szansa wysluchania pearl jam na zywo… a kto juz zapomnial jak swietnie wyszlo black, daughter, jeremy, indifference (moglbym tak dlugo – cala set liste rzucic) niech sobie narzeka, narzeka i narzeka i jeszcze raz narzeka… Dla mnie nawet ten slabysz koncert pearl jam jest istotny, wazny i zapamietany!!!

  8. Marcin pisze:

    lukasz->Zgadzam sie w 100%