2007-06-21 ISS Dome, Dusseldorf, Niemcy

Przed dosłownie paroma minutami zakończył się koncert w Dusseldorfie. Koncert wyjątkowy, o czym świadczy setlista.

Próba: „Rats”, „U”, „In My Tree”, „Glorified G”, „Long Road”, „Breath”
Support: The Futureheads, Interpol
Set: „Sometimes”, „Whipping”, „Brain Of J.”, „Do The Evolution”, „Insignificance”, „In Hiding”, „Severed Hand”, „Sad”, „I Am Mine”, „Inside Job”, „Why Go”, „Daughter”, „Breath”, „State Of Love And Trust”, „I’m Open”, „Come Back”, „Once”, „Life Wasted”
Bis: „I Believe In Miracles” (The Ramones), „Not For You” / „Modern Girl” (Sleater-Kinney), „Wasted Reprise”, „Black”, „Alive”
Bis 2: „Elderly Woman Behind The Counter In A Small Town”, „Given To Fly”, „Rats”, „Comatose”, „Baba O’Riley” (The Who), „Yellow Ledbetter”

Nagranie video z „Rats”

Tagi: , , ,

11 odpowiedzi do “2007-06-21 ISS Dome, Dusseldorf, Niemcy”

  1. Khatz pisze:

    Najwyrazniej malo sie znam, dlatego prosba – moglby kots wyjasnic co takiego wyjatkowego jest w tej setliscie? tak po prostu chcialbym wiedziec a sam nie moge sie niczego dopatrzec :/

  2. Tomek pisze:

    Wyjątkowe jest to, że zagrali „Sometimes”, „Brain Of J.”, „In Hiding”, „Breath”, „I’m Open”, „Rats”, a do tego wyjątkowo nie zagrali „Even Flow” i „Courdroya”. I w ogóle, że zagrali 29 piosenek – od rekordu daleko, ale i tak sporo.

  3. indifference pisze:

    RATS mnie rozwaliło! Zawsze chciałem usłyszeć ten kawałek na żywca!!!!

  4. Bartek.P pisze:

    A jaki jest rekord?
    Szkoda, że u nas tak króciutko zagrali ehh szkoda

  5. Bartek pisze:

    Kiedyś dali koncert z 36 kawałkami i to chyba był najdłuższy… U nas w tym roku zagrali grubo poniżej swojej normy (24-26 piosenek).

  6. art pisze:

    w zeszłym roku pieszczoszkami byli włosi w tym roku niemcy …….. no cóż szkoda że dla nas nie mogli sie powysilać.. ech

  7. Bartek pisze:

    To raczej nie była kwestia tego, czy im się chciało czy nie ale faktem jest, że pokpili sprawę.

  8. art pisze:

    bez sensu .. czytalem wywiad w którym mówili, że chcą zorganizować tak trasę żeby nie bylo występów z dnia na dzień.. no cóż znowu nie wyszło…

  9. Michał pisze:

    Byłem na tym koncercie. Piękna sprawa.. esencja klimatu i magii Pearl Jam.Kilka niezapomnianych momentów m.in Inside Job, który na koncercie brzmi szczególnie wyjątkowo i Alive przy którym człowiek ma wrażenie,że lata. Widać było , że chłopaki cieszą się, że grają, że czerpią energię z publiczności. Eddie mówił, że kilka dni temu mieli wujątkowy show w Londynie i nie mógł spać w nocy po czym dodał, że jutro także będzie niewyspany.To był po prostu koncert Pearl Jam-bez Comy , Linkin Park i kupy przypadkoewj publiczniści, która ma sobie ochotę popogować w zajebistym tłoku (a propos organizatorzy zadbali w Dusseldorfie o wydzielone miejsce pod sceną do którego weszła odpowiednia liczba publiczności(i ja też)). To był mój piąty koncert Pearl Jam (Torwar, Spodek, Berlin, Chorzów) i tylko żal,że tak nie mogło być w Polsce… nie mogło bo ktoś chciał zrobić spęd a nie muzyczną ucztę i nabić sobie portfel. Pozdrawiam.

  10. Wojtek pisze:

    mam takie trochę głupiutkie pytanko, a mianowicie z jakiej płyty jest piosenka RATS??z góry dzięki za odp:)
    pozdro 4all

  11. myshaque pisze:

    Rats jest z płyty VS. (Wystarczy zapytać Googli ;P)
    A jeśli chodzi o koncert w Dusseldorfie, to z pewnością wymiata pod względem ilości kawałków i to całkiem rzadko granych. Czekam na ich kolejny koncert w Polsce i mam nadzieję, że tym razem będzie bez dodatkowych „atrakcji” w postaci LP. ;) Ale i tak atmosfera w Chorzowie była niezapomniana. Mimo wszystko… :D

Dodaj odpowiedź